Efekt opcji domyślnej, czyli dlaczego chcemy, żeby wybierać za nas

czwartek, 16 maja 2019
Share

Czy można podjąć decyzję przez "nicnierobienie"? Pewnie, robimy to cały czas. To właśnie efekt opcji domyślnej.

Tylko 15% Niemców jest zarejestrowanych jako dawcy organów. Austriaków? Aż 90%. Dlaczego? Niemcy i Austria nie różnią się kulturowo ani geograficznie. Nawet nie bardzo różnią się językowo. Odpowiedź jest banalnie prosta i kryje się za nią mechanizm zbadany i opisany przez psychologów behawioralnych, który może zdziałać mniejsze i większe cuda w rękach zdolnych projektantów. …w tym zmienić życie wielu ludzi na lepsze

To efekt opcji domyślnej.

Otóż w Niemczech obowiązuje zasada opt-in, czyli obywatele muszą wyrazić zgodę na dołączenie do rejestru dawców narządów zaznaczając odpowiednie pole w formularzu wniosku o prawo jazdy.

W Austrii wszyscy obywatele domyślnie uważani są za dawców, bo państwo już za nich zaznaczyło zgodę na oddanie organów potrzebującym w przypadku śmierci. Nikt ich do tego nie zmusza, w każdej chwili mogą wybrać opcję opt-out, czyli cofnąć zgodę. Po prostu w tym celu musieliby podjąć specjalne kroki i włożyć ciut wysiłku.

Czyli jeden drobiazg – to, że coś zostało z góry zaznaczone jako “tak”, jednocześnie nie odbierając prawa wyboru – może uratować życie dziesiątkom tysięcy ludzi rocznie. (którzy tracą życie tylko dlatego, że ludzie nie pozwalają wykorzystać po śmierci swoich organów, które w takiej sytuacji pozostaną bezużyteczne).

I to jeden z najlepszych przykładów opcji domyślnej, tj. default option, czyli takiej, która zostanie wskazana, jeżeli nie podejmiesz innej decyzji. (choice by inaction)

Jeżeli spojrzeć na to szerzej, to opcja domyślna jest tą, która jest ci sugerowana.

Masz z nią styczność w sytuacjach, w których nawet o tym nie myślisz. I pewnie bardzo często ma wpływ na Twoje decyzje ;)

  • Grasz w gry, które na wejściu mają ustawione domyślnie konfiguracje sterowania, opcje graficzne (przynajmniej na PC), a często także sugerują ci “bezpieczny” poziom trudności rozgrywki.
  • Wybierasz najchętniej te opcje cenowe, która akurat znajdują się pośrodku czy są najwyraźniej podświetlone.
  • Pod nosem masz podstawioną opcję “zaznacz wszystko”, a potem dziwisz się, że dostajesz newsletter, którego i tak nie otworzysz.
  • Sklep komputerowy już złożył dla Ciebie optymalnego PC-ta i teraz możesz kupić gotowca przez stronę.
  • A państwo i pracodawca najlepiej wiedzą jaki plan emerytalny jest dla Ciebie właściwy i z góry zarejestrowali Cię w jednym konkretnym – choć wcale nie odbierają Ci możliwości zmiany, bo opcji domyślnej to żaden przymus.

A jednak za każdym razem samo jej pojawienie się zwiększa prawdopodobieństwo tego, że to właśnie ją wybierzesz. Tylko dlaczego?

Wysiłek

Po pierwsze, dlatego, że jesteśmy leniwi. Jeżeli podjęcie działania wymaga od nas wysiłku, np. pomyślunku (yup…) albo przeczytania dwóch stron regulaminu, to wolimy zdać się na innych, w tym wypadku na tego, kto nam coś zasugeruje.

Dlaczego zostajemy w tym planie emerytalnym, w którym zarejestrował  nas pracodawca? Bo nie chce nam się przeglądać i zestawiać ofert innych planów i wyrejestrowywać z obecnego.

Na przykładzie gier: kiedy ustawienie poziomu trudności w grze jest tak złożone, jak… dostosowanie opcji graficznych. Poddajemy się i zdajemy na sugestię autorów.

Niepewność i awersja do strat

I drugi powód, to to, że boimy się niepewności i straty. Jeśli nie mamy pewności co do naszych własnych preferencji lub pojawia się lęk, że podjęcie złej decyzji narazi nas na stratę – finansową, zdrowotną, czasu, albo ośmieszenia się, preferujemy wybrać to, nam się sugeruje.

Nasza emerytura będzie niższa, bo wybraliśmy zły fundusz.

W przypadku gier, domyślna opcja to założenie, że twórca gry wie, jaki poziom trudności będzie dla mnie najlepszy w pierwszym kontakcie z grą – bo przecież nie grałem w nią jeszcze zupełnie nie wiem, jakie zmienne wpływają na poziom trudności. Brakuje mi informacji. A przy tym boję się też, że podejmując złą decyzję nie będę czerpać przyjemności z gry, bo okaże się dla mnie za trudna.

Efekt status quo

Zdarza się, że efekt opcji domyślnej może nałożyć się na efekt status quo, tzn. że wybieramy jakąś opcję tak jak zawsze, tylko dlatego, że się do niej przyzwyczailiśmy. Boimy się zmiany i nieznanego, w tym nowych doświadczeń i rozwiązania, już cały czas wybierając opcję medium… tylko dlatego, że po raz pierwszy pojawił się jako opcja domyślna.

Oto prawdziwa wizja piekła. W nieskończoność będziesz wybierać za każdym razem jedno i to samo. I do tego bezwolnie, bo z początku to nie była Twoja decyzja, tylko ta sugerowana, a teraz powielasz ją jak echo. Po kres czasu. Dobry boże…

Ale! Generalnie. Opcja domyślna to skuteczne narzędzie stosowane w sytuacji braku zdecydowania czy niepewności w grach, programach, usługach czy systemach społecznych. Warto przy tym pamiętać o 3 rzeczach:

  1. opcja domyślna zawsze oznacza pozostawienie wyboru – to tylko sugestia, nie przymus
  2. Ale jako, że jest to skuteczne narzędzie perswazji, to ktoś może je wykorzystać dla własnego interesu, ale nie naszego
  3. i dlatego, tym bardziej, wybierając opcję domyślną warto chociaż na moment włączyć myślenie

Potencjał architektury wyboru

Myślę, że default option można by wykorzystać na wiele ciekawych i użytecznych sposobów. Przykłady?

  • Sugerować w sklepach torbę papierową zamiast plastikowej.
  • Podawać kawę i herbatę domyślnie bez cukru – jeśli sięgniecie po niego będzie kosztować Was to wysiłek, może więcej osób da sobie spokój.
  • To co ważne dla mnie i innych twórców, którzy nie idą z prądem: Spotify, YouTube i inne nowe media mogłyby sugerować na pierwszych stronach, to, co naprawdę WARTO zobaczyć, bo społeczeństwo ogółem zyska na tej wiedzy czy sztuce. A nie tylko to, co sugerują nam algorytmy popularności czy personalizacji.

O tym, dlaczego to tak ważne mówiłem już w odcinku poświęconym temu, czy naprawdę potrzebujemy dziś tylu twórców. Sprawdź go!

I jeśli chcesz mieć dostęp do ekskluzywnych treści Bez/Schematu, wejdź na Patronite, wesprzyj mnie a trafisz do Krainy Czarów. Link znajdziesz w deskrypcji.

Chcesz odwiedzić inne planety w Układzie?

Jeżeli lubisz ruchome obrazki, efekty CGI i charyzmatycznego prowadzącego.
Jeżeli doceniasz to co robię, chcesz mnie wesprzeć i mieć wpływ na B/S.
Jeżeli potrzebne Ci małe, regularne dawki wysokooktanowej inspiracji.
Jeżeli moja twarz Cię bawi, a wątpliwej jakości humor intryguje.
Jeżeli pasjonuje Cię mądre i nowoczesne zarządzanie i sektory kreatywne.
Jeżeli wiesz, że Twoja działalność powinna być bardziej bez schematu.